niedziela, 8 lipca 2012

smaczki z openera 2012

Punkt opieki medycznej. WTF?!?!?!

Cena za ładowanie komórki była w tym roku spora, choć nie trzeba było płacić bonami ...


Śniło mi się, że na openerowych bagnach grasuje forfiter, więc... wolałem nie ładować telefonu.

A tu duży sukces - nie całe pole było pod wodą.

Fragment najwyraźniej wyżej położony...

 ...gdzie nawet w ostatni dzień festiwalu dało sie umyć i załatwić bez moczenia stóp



Niestety w przypadku prysznicy nie było kolorowo...

Lodowata woda i egipskie ciemności w płatnych prysznicach z ciepłą wodą nie były jedynym mankamentem.
Na nic nie spodziewającego się czyściocha czyhał mały szkopuł: po powrocie do namiotu i tak nogi miał  brudne.

Taki tam... smaczek. Kliencie, płacisz 20 PLN za każdy wjazd samochodem na parking, ale do wyjazdu możesz potrzebować barki ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz